
Wyższe ceny w menu?
💸 Ceny w górę, gości mniej – jak komunikować podwyżki, żeby ich nie stracić?
Da się to zrobić, ale nie po cichu i nie tekstem „wszędzie drożeje, więc u nas też”. Restauracja to nie stacja benzynowa – tu wygrywa emocja, relacja i doświadczenie. I na tym poziomie warto komunikować zmiany.
🎯 Klucz to szczerość i uprzedzenie faktów!
Zamiast zaskakiwać nowym cennikiem przy rachunku – przygotuj gości. Pokaż kulisy: rosnące koszty produktów, pracy, inwestycje w jakość. Goście to zrozumieją, jeśli zobaczą, za co płacą więcej.
👉 Przykład?
„W naszym ramenie jest teraz dojrzewająca wołowina z lokalnej hodowli – droższa, ale jakościowo bez porównania. Tak, miska kosztuje o 4 zł więcej – ale zrobiliśmy to, by nadal karmić dobrze i z sensem.”
To uczciwe, klarowne i buduje zaufanie.
🤝 Podwyżka to nie koniec świata, jeśli idzie w parze z wartością!
Dodaj coś ekstra – amuse bouche, chleb, mini deser. Nie jako promocję, ale jako gest: „wiemy, że płacicie więcej – dziękujemy”.
🧠 Słowa mają znaczenie!
Zamiast „inflacja zmusza nas do…”, użyj języka, który pokazuje kontrolę:
„Zmieniamy ceny, by dalej serwować jakość, którą kochacie”.
„Inwestujemy w składniki i zespół – stąd korekty w karcie”.
📌 Co robić, żeby nie stracić gości?
✅ Mów otwarcie i z wyprzedzeniem
✅ Tłumacz zmiany przez wartość
✅ Pokaż kulisy – składniki, zespół
✅ Nie dramatyzuj – działaj z klasą
✅ Dodaj coś od siebie – symbolicznie, z sercem
Podwyżki to codzienność. Ale to, jak o nich mówisz, robi różnicę. Bo w gastronomii nie wygrywa ten, kto najtańszy – tylko ten, kto buduje relację, emocję i lojalność. A to wciąż jest bezcenne!
🔍 Szukasz więcej takich konkretów?
Mój profil to przestrzeń dla gastronomii – właścicieli, managerów, szefów kuchni i tych, którym zależy, by ich restauracja działała mądrze, skutecznie i z sercem.
Obserwuj Ania Dębska – Merytorycznie o restauracjach i twórzmy razem gastro, które się rozwija 💥






