sidearea-img-1
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit, sed diam nonummy nibh euismod tincidunt ut laoreet dolore magna aliquam erat volutpat.
sidearea-img-2 sidearea-img-3 sidearea-img-4 sidearea-img-5

Recent News

Newsletter

[contact-form-7 404 "Not Found"]
 

Przewidywalna, stała i wysoka jakość – tego potrzebujemy, jako goście

Strona główna / Wszystkie  / Ciekawe  / Przewidywalna, stała i wysoka jakość – tego potrzebujemy, jako goście

Czym różni się odwiedzenie kilku polskich restauracji w Warszawie od francuskich w Paryżu i tajskich w Bangkoku? Nie, nie mam tu na myśli rodzaju kuchni, ale czegoś, co mocno uwidacznia się z każdym kolejnym progiem lokalu, z którego się wychodzi. Okazuje się, że wiele restauracji w obrębie danego rejonu, np. w jednej z dzielnic Paryża, serwuje przede wszystkim tą samą, w miarę stabilną i dość wysoką jakość dań.

Przechodząc z jednego lokalu do drugiego praktycznie nie zauważycie różnicy. Wyjątkiem są te miejsca, które zaczynają „dostosowywać się” do turystów. Wtedy zaczyna się problem – pojawiają się nieautentyczne dodatki do dań, zupełnie nie kojarzone nie tylko z danym rejonem, ale np. krajem, a smak przestaje być tak dobry, jak u tych lokali, które działają wedle starych, jak się okazuje często sprawdzonych już zasad.

Dlaczego piszę dziś o czymś, co może wydawać się monotonią, a jest tak naprawdę całkiem dobrym dla Gości zjawiskiem? Już wyjaśniam. Otóż gdybyśmy zrobili eksperyment i w jednym rejonie Warszawy odwiedzilibyśmy 5 polskich restauracji zamawiając tylko ruskie pierogi, zobaczylibyśmy, jak to danie może smakować inaczej – i, niestety, często wcale nie dobrze. Bywa, że z każdym kolejnym miejscem, które odwiedzamy, spada jakość, a sposób podania nie tyle może nie odpowiadać, ale często szokuje (bo skąd pomysł na kwiatki z marchewki i margaryna do nich?!). W tym samym czasie 5 restauracji ściana w ścianę serwuje w Tajlandii bardzo zbliżone (choć oczywiście nie identyczne), ale przede wszystkim smaczne i autentyczne green curry. Tym sposobem potencjalny gość orientuje się w którymś momencie, że nie ma się co zastanawiać, bo KAŻDA restauracja będzie zadowalająca. Francuska wołowina podawana w wersji bardzo cienkiego steka z klasycznymi frytkami smakuje podobnie również w wielu miejscach obok siebie. Mam tu na myśli podobnie, czyli dobrze.

Gdyby tak dało się w Polsce, że idąc na przysłowiowe pierogi, mamy pewność, że będą nam smakowały równie dobrze na Wilczej, jak i na Marszałkowskiej, byłoby naprawdę rewelacyjnie. Może czas na przyjęcie w restauracjach pewnych standardów, które są ważniejsze niż stawka dla kucharza za godzinę? A może warto ją podnieść, by móc oczekiwać więcej, niż teraz, gdy stawki grają główną rolę i chcąc nie chcąc można zrozumieć, że za niegodziwą płacę, trudno oczekiwać zapału i trzymania tej jakości? Na to liczymy drodzy restauratorzy, jako goście. Co Wy na to?

Brak komentarzy
Napisz komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.