Recent News

Newsletter

[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]
 
Home / Wszystkie  / Błędy restauratorów  / „Średniacy” nie przetrwają! Co czeka nas w 2023 w gastronomii?

Przed nami rok pełen wyzwań – zarówno dla właścicieli gastrobiznesów, jak i samych gości restauracji. Stajemy przed wyzwaniem – jak połączyć potrzebę chodzenia do restauracji, zamawiania jedzenia, organizacji przyjęć rodzinnych, czy spotkań ze znajomymi, jak z telewizji słychać tylko słowa: podwyżki, wysokie ceny, jeszcze wyższe rachunki, inflacja. Do nich dochodzą informacje o przedłużającej się wciąż wojnie na Ukrainie, co nie napawa za grosz optymizmem (wiecie, że zaraz minie rok od jej wybuchu?).

Restauratorzy borykają się z tym samym. Wielu z nich końcówkę roku uznało za jeden z najlepszych okresów w ich biznesie ostatnimi czasy – i to bardzo dobrze! Pytanie, czy ten stan optymizmu będzie mógł trwać nadal? Otóż nie ma na to szans, a najbliższe miesiące pokażą rzeczywisty status biznesów restauracyjnych. Część z właścicieli lokali już zauważyła, że ma problem i albo decyduje się wycofać z rynku, albo zakasała rękawy i wzięła się za to, o czym mówię od dawna – ciężką pracę nad zdobywaniem gości. Inni czekają – ciężko powiedzieć, czy to na cud, czy na zmiany, które pomogą w wyjściu na prostą. A goście zaczynają liczyć – pieniądze w portfelu, koszty życia, kredyty – i tak w powietrzu wisi chwila, kiedy ci czekający po prostu się nie doczekają. Goście nadal będą chodzić do restauracji, ale nie tak często, jak dotychczas, a z pewnością nie do miejsc, które są nijakie!

Kogo wybierzemy? Część gości pójdzie w opcję: poszukuję taniego miejsca i tu będzie coraz trudniej, bo walka z rosnącymi kosztami prowadzenia restauracji przy jednoczesnym utrzymaniu jakości produktów i usług na niskie ceny pozwalać nie będzie. Inni powiedzą prosto – skoro dotychczas chodziłem do restauracji dwa razy w miesiącu, pójdę raz, ale nie do przeciętnej! Poszukam takiej, która oprócz podania mi posiłku zachwyci mnie czymś dodatkowym! I tak moi drodzy, będziemy sugerować się tym, co widzimy w social mediach! Wyjątkowe drinki, również w opcji bezalkoholowej (to jeden z trendów, który przed nami, ale o nim napiszę niebawem!), nietypowy sposób podania nawet prostego dania, dodatkowe atrakcje – wszystkie te aktywności będą decydowały o tym, które miejsce wygra z konkurencją.

Pada zatem pytanie, w jakim miejscu stoicie Wy – właściciele restauracji. Czekacie, czy działacie? Narzekacie z złożonymi rękami, czy mówicie: dobra, albo teraz, albo wcale i organizujecie spotkanie z załogą, które ma zapowiedzieć zmiany – w karcie, w obsłudze, w social mediach, w zachwycie gości? Przy dzisiejszej cenie pizzy i hasłach sprzedawców popularnych robotów kuchennych „nie bój się kryzysu, kup nasz produkt i sam zrób w domu makaron, a zaoszczędzisz” goście z pewnością zatrzymają się i zastanowią – 60 zł za pizzę? To dużo!

Będziecie musieli im powiedzieć, że to nie za samą pizzę, ale za czas z rodziną, gdzie nie muszą gotować, a dzieciaki pobawią się w kąciku dla dzieci, dając szansę na wypoczynek rodzicom, że to opcja spotkania się ze znajomymi w innej opcji niż domówka, że to możliwość pokrojenia jej nożyczkami, posypania złotem i nagrania instareelsa (tak moi drodzy, witamy w nowym pokoleniu gości restauracyjnych, dla których ma to niejednokrotnie większe znaczenie, niż Wasz szef kuchni z Top Chefa), że to okazja do odpoczynku… Im więcej znajdziecie tych argumentów, tym większe szanse, że tak pomyślą Wasi goście. Dlatego tak istotne jest teraz położenie nacisku na docieranie do nowych klientów – social media, to mus, SEO, portale z restauracjami, przewodniki, a nawet umiejętnie przygotowany potykacz. Narzędzi macie sporo, trzeba je tylko chcieć wykorzystać, bez czekania na cud.

Nijaka restauracja nie przetrwa – tego możecie być pewni. Zarówno taka, którą otworzyli ludzie z miłości do gotowania, jak i z czystej potrzeby zarobku. Bez świadomości, ile pracy przed każdym z Was, z góry jesteście skazani na porażkę. Zakasujemy rękawy moi drodzy i bierzemy się za noworoczny „czelendż”! Tak! Każdego dnia zrobię coś, co przyniesie mi 5 (im wyżej postawiona poprzeczka, tym lepiej – up2u) nowych gości! Łatwe? O nie! Po tygodniu zobaczycie, że to trudna, ale nie niewykonalna praca!

Wpadajcie do mnie na szkolenia, pomogę! Trzymam kciuki za dobry rok dla całej polskiej gastronomii. Wspierajmy się razem i pomagajmy sobie! Ja już dopinam program konferencji Edukkujemy, ktora odbędzie się 25 marca 2023 w Expo XXI. Widzimy się tam, mam nadzieję! Inwestycja w wiedzę, to najlepszy prezent, jaki możecie sobie sami dać w tym roku!

No Comments
Post a Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.