
My jesteśmy normalni. Żadnych udziwnień nie będzie
“Chłopaki nie płaczą”, czyli krótka historia “normalnych” deserów.
Kilka dni temu weszłam do restauracji.
Przy wejściu przywitała mnie hostessa, a ponieważ przed lokalem nie było karty menu, a decyzja o przekroczeniu progu była dość spontaniczna, postanowiłam zadać bardzo proste pytanie:
– Czy mają Państwo jakieś pyszne desery?
Odpowiedź padła błyskawicznie:
– Nie no, normalne mamy! (trudno było wyczuć, czy w głosie odpowiadającej Pani była raczej pretensja, czy gniew).
Po czym hostessa zwróciła się do stojącego obok managera, który potwierdził:
– Tak, po prostu mamy desery.
I wtedy natychmiast przypomniał mi się kultowy tekst z filmu “Chłopaki nie płaczą”:
„My jesteśmy normalni. Żadnych udziwnień nie będzie.” (ci co wiedzą, to wiedzą, kiedy ta scena była 😏)
Pominę już fakt, że owe “normalne” desery kosztowały od 55 do 75 zł, co daje pewną nadzieję, że jednak kryło się w nich coś więcej niż budyń waniliowy z biedry z bitą śmietaną.
Może były autorskie.
Może przygotowywane na miejscu.
Może zdobywały serca gości od pierwszej łyżeczki.
Tego już się w tej historii nie dowiemy.
Właśnie dlatego, ilekroć słyszę od restauratorów, że zespół nie domyka sprzedaży, przypominam sobie tę historię.
Bo bardzo często problem nie leży w tym, że pracownik nie chce sprzedawać.
Problem polega na tym, że nikt nigdy nie nauczył go, jak opowiadać o produkcie.
Jeżeli dla hostessy, kelnera i managera deser za 75 zł jest po prostu “normalnym deserem”, to trudno oczekiwać, że gość nagle poczuje nieodpartą potrzebę jego zamówienia.
Sprzedaż w gastronomii nie zaczyna się przy kasie.
Zaczyna się od wiedzy, zaangażowania i umiejętności opowiadania o tym, co znajduje się na talerzu.
A brak sprzedaży bardzo często nie jest problemem zespołu.
Jest efektem dziur w szkoleniu.
Albo – co zdarza się jeszcze częściej – jego całkowitego braku.
A Wy? Jaką odpowiedź obsługi restauracji pamiętacie do dziś? 😅
Jeżeli Wasz zespół nadal sprzedaje “normalne desery” i “po prostu kawę”, warto zostać ze mną na dłużej. Pokazuję, jak budować sprzedaż, która zaczyna się od wiedzy, a nie od promocji.
• restauracja • zarządzanie restauracją • właściciel restauracji • zyskowna restauracja • wiedza •






